Premier Mołdawii: Rosja wydała 200 milionów euro, by przekupić mołdawskich wyborców

W Mołdawii odbyły się wybory prezydenckie i głosowanie w referendum
Mołdawianie oddają głosy w lokalu wyborczym w Moskwie (11.2024
Źródło: Reuters

Premier Mołdawii Dorin Recean poinformował, że rosyjscy agenci wydali około 200 milionów euro, by przekupić mołdawskich wyborców podczas ubiegłorocznych wyborów prezydenckich i referendum w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej.

"Agenci Kremla uruchomili ogromną kampanię kupowania głosów, wydali około 200 milionów euro - prawie 1 procent PKB Mołdawii - by zdestabilizować nasz kraj" - oświadczył szef rządu w Kiszyniowie Dorin Recean, cytowany przez agencję Reuters.

Według mołdawskich organów ścigania, kampanią mającą na celu kupienie głosów kierował zbiegły prorosyjski oligarcha Ilan Sor, wraz ze swoimi zwolennikami. Sor zaprzecza tym twierdzeniom.

W Mołdawii odbyły się wybory prezydenckie i głosowanie w referendum
W Mołdawii odbyły się wybory prezydenckie i głosowanie w referendum
Źródło: DUMITRU DORU/PAP/EPA

Ingerencja Rosji w wybory w Mołdawii

Mołdawia wielokrotnie oskarżała Moskwę o ingerowanie w jej wewnętrzne sprawy. Zarzuca Rosji, że chce utrzymywać ją w sferze swoich wpływów. Moskwa odrzuca te oskarżenia i krytykuje władze w Kiszyniowie.

Ubiegłoroczne wybory wygrała prozachodnia prezydentka Maia Sandu, zaś w referendum europejskim Mołdawianie minimalną większością głosów opowiedzieli się za wpisaniem integracji europejskiej do konstytucji jako strategicznego kierunku rozwoju kraju.

Jesienią w Mołdawii odbędą się wybory parlamentarne, które - jak zaznaczył Reuters - mają przetestować popularność proeuropejskiego rządu.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: